środa, 6 stycznia 2016

Na początek

Train Simulator, czyli Railworks, to gra symulacyjna o tematyce kolejowej. W Polsce relatywnie mało popularna, gdyż brak do niej modeli naszego taboru i polskich tras. Krytykowana za "zabawkowość", czyli uproszczony sposób obsługi pojazdów. Ale ma też swoje zalety - świetną, jak na symulator tego typu, grafikę, a także sporą bazę modeli i tras darmowych.

W podstawowej wersji (Steam) Train Simulator 2016 dostajemy cztery trasy - jedną niemiecką (Koblencja - Kolonia), jedną brytyjską (Riviera brytyjska w latach 50.) i dwie amerykańskie - Sherman Hill i Norfolk Coal District. Do tego jest dość bogata baza taboru - lokomotyw i wagonów pasujących do tras.

Ta baza może zostać rozbudowana przy wykorzystaniu zarówno płatnych dodatków (tras i taboru), jak i dodatków bezpłatnych. Warto jednak zauważyć, że część tras darmowych wymaga posiadania jednej albo nawet kilku tras płatnych.

To tyle na sam początek. W następnych odcinku nieco więcej o wymaganiach sprzętowych TS2016. Obrazki z trasy Riviera in the Fifties, stacja Kingswear i jej okolice z popołudniowem pociągiem do Paignton.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz